fbpx

    Rozszyfruj swoją krew :: na półce dietetyka [RECENZJA]

    Ostatnia aktualizacja 5 miesięcy temu
    Badanie krwi. Widok na ręce laborantki z rękawiczkach, która wkłada próbówkę z krwią do sprzętu.
    1024 683 Barbara Dąbrowska-Górska

    Przyznam, że miałam mieszane uczucia, gdy ta książka trafiła w moje ręce. Dwie panie dietetyk piszące książkę o diagnostyce? Zobacz co sądzę o książce „Rozszyfruj swoją krew. Praktyczny poradnik dla każdego” autorstwa Pauliny Ihnatowicz i Emilii Ptak.

    „Rozszyfruj swoją krew. Praktyczny poradnik dla każdego” – moja opinia

    Układ książki

    Książkę można kupić w dwóch wersjach podstawowej (dla Kowalskiego) i profesjonalnej (dla dietetyków, lekarzy, osób powiązanych z branżą medyczną). Ja czytałam wersję profesjonalną mocno rozszerzoną. To „cegła” o „skromnej” zawartości, raptem 800 stron.

    Główne tematy

    „Rozszyfruj swoją krew” porusza trzy, duże obszary tematyczne:

    • choroby tarczycy i interpretacja badań tarczycy (włącznie z USG),
    • niedokrwistość oraz interpretacja podstawowej morfologii,
    • interpretacja lipidogramu.

    Każdy z działów zbudowany jest z trzech części: teoretycznej, praktycznej interpretacji badań krwi oraz rozdziału dotyczącego diety.

    Co mnie przekonało?

    Mam wrażenie, że książka ta powstała w wyniku negatywnych doświadczeń wielu osób ze służą zdrowia. Lekarze, pracując w pośpiechu, często mają mało czasu, by dokładnie wyjaśnić pacjentowi znaczenie wyników badań. Niestety dużą część potrzebnych badań laboratoryjnych nie jest przez lekarzy zlecana, bo są drogie, limity się skończyły, bo „nie trzeba”.

    Ja na pierwszą wizytę w gabinecie poświęcam minimum godzinę i staram się łączyć „puzzle”, informacje uzyskane z wywiadu z pacjentem, by dowiedzieć się jak najwięcej o zdrowiu podopiecznego i złapać często to, czego nikt inny (z braku chęci czy czasu) do tej pory nie zauważył. Nagminnie we współpracy z pacjentami odkrywamy Hashimoto, niedokrwistość, podwyższone stężenie homocysteiny itd. Dla osób ignorowanych przez lekarzy powstała ta książka, powiedzmy sobie to szczerze…

    Z drugiej strony dietetyk piszący o diagnostyce? Przyznaję, dziewczyny wykonały kawał dobrej roboty i zgromadziły masę wartościowych informacji. Co najważniejsze, poza teorią w książce znajdziecie mnóstwo opisów prawdziwych przypadków, realnych wyników badań i wniosków, jakie z nich płyną. Autorki bazują na klasycznych podręcznikach do diagnostyki, choć zahaczają także o podejście alternatywne (o tym więcej w części Co mi przeszkadza?).

    Obawiam się tylko jednego. Ignorancja lekarzy to jedno, ale drugie to dziwna skłonność niektórych osób, by być najmądrzejszym i wiedzieć najlepiej. Zdarzyła mi się pacjentka, która nie jadła warzyw mrożonych, bo wychładzały. Zdarzają się podopieczni święcie przekonani, że gluten to czyste zło. Często dzieje się tak w oparciu o przeczytane lektury. Boję się, że osoby „wszystkowiedzące” po przeczytaniu „Rozszyfruj swoją krew” zamotają się jeszcze bardziej. Wiem, wiem to błędne koło, z którego ciężko się wydostać. Tak źle i tak niedobrze, piszę jednak o moich refleksach, to nie jest zarzut.

    Autorki posługują się prostym językiem. Całość, mimo ogromnej objętości, czyta się przyjemnie, książka nie jest nużąca.

    Okładka książki „Rozszyfruj swoją krew. Praktyczny poradnik dla każdego” Paulina Ihnatowicz, Emilia Ptak

    Co mi przeszkadza?

    Zarzuty też są, nie może być tak słodko. Nigdy u mnie nie jest :).

    Duża część książki poświęcona jest chorobie Hashimoto, która, jak wiadomo, jest chorobą autoimmunizacyjną. Układ odpornościowy atakuje samego siebie, swoją tarczycę. Tego typu chorób jest znacznie więcej, są wśród nich stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, czy cukrzyca typu I. Na tym etapie leczenia chorób z autoagresji mam wrażenie, że w zasadzie więcej nie wiemy niż wiemy, a sam układ immunologiczny to kosmos w środku nas. Autorki, pisząc o Hashimoto twierdzą, że można samodzielnie odnaleźć przyczynę choroby i podjąć próbę odstawienia leków.

    To dość zuchwałe, bo zdaje się, że nikt do tej pory nie podjął się jednoznacznego wskazania przyczyn danej choroby autoimmunizacyjnej i na tym poziomie wiedzy jakim dysponujemy, nie możemy tego zrobić! Oczywiście porady autorek w większości wiążą się ze zmianą stylu życia na zdrowszy (i nie zaszkodzą), ale nie można w ten sposób mamić czytelnika, że oto udało się znaleźć przyczynę Hashimoto. Można jedynie domniemać.

    Niebezpieczne jest także sugerowanie, że możliwe jest odstawienie leków na Hashimoto. Oczywiście może być tak, że ktoś odstawił leki i ma dobre wyniki, czuje się super, ale…O chorobach z autoagresji wiemy, że toczą się rzutami. Może być tak, że odstawienie leków zbiegło się z brakiem rzutu, a potem choroba uderzy ze zdwojoną siłą, a pacjent nie będzie leczony :(. Ja bym się nie odważyła nikomu zaproponować odstawienia leków na chorobę z autoagresji.

    Mam też wrażenie, że niektóre tematy są „przeciągnięte”. Bez starty dla treści merytorycznych można było część informacji zawrzeć w mniejszej objętości i omówić także inne ważne dla dietetyków oraz pacjentów wskaźniki (powiązane z żywieniem) jak:

    • glukoza i insulina na czczo,
    • enzymy wątrobowe,
    • badania w kierunku celiakii itd.

    Muszę przyznać, że w książce napisanej przez dietetyków rozdziały o diecie są, według mnie, najgorsze. Z przykrością stwierdzam, że autorki proponują alternatywne diety (czasem też suplementy i leki!), które odbiegają od norm żywienia, takie jak dieta paleo, czy samuraja. Może trzeba była zatrzymać się na interpretacji badań?

    Jak widzicie książka ma swoje plusy i minusy, jednak w ostatecznych rozrachunku uważam, że warto ją przeczytać zachowując trzeźwość umysłu i pewną dozę krytyki.

    Zobacz też recenzje:


    Chcesz zobaczyć tu recenzję innej książki? Napisz do mnie!

    Zajrzyj też tutaj: Dla firm

    Autor

    Barbara Dąbrowska-Górska

    Dietetyk z powołania, z wyższym wykształceniem żywieniowym! Praca z Pacjentami daje mi ogromną satysfakcję. Wiem, że mam swój udział w dłuższym i lepszym życiu moich podopiecznych! Na co dzień piszę także bloga eksperckiego. Stworzyłam Pozytywną Dietetykę, pomagam odzyskać zdrową relację z ciałem. Napisz do mnie na adres e-mailowy: kontakt@barbaradabrowska.pl. Chcesz skorzystać z mojej pomocy? Zamów indywidualną dietę online. Umów się na konsultację online. Kup gotowe jadłospisy.

    Wszystkie wpisy autora Barbara Dąbrowska-Górska

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.