fbpx

    10 zasad POZYTYWNEJ DIETETYKI #pozytywnadietetyka

    Pozytywna dietetyka - 10 zasad
    1024 683 Barbara Dąbrowska-Górska

    Pozytywna Dietetyka pozwoli Ci odzyskać kontakt z ciałem i naturalnie utrzymywać prawidłową masę ciała! Zobacz 10 najważniejszych zasad Pozytywnej Dietetyki!

    W poprzednim wpisie na blogu wyjaśniłam Wam dlaczego rozpoczynam projekt Pozytywna Dietetyka, który jest odpowiedzią na wysyp rygorystycznych diet, pseudonauki i pseudodietetyki. Pozytywna Dietetyka pozwoli Wam odzyskać naturalną zdolność regulacji głodu i sytości, dzięki samoświadomości oraz słuchaniu swojego ciała. Jeśli nie czytałaś/czytałeś poprzedniego wpisu znajdziesz go tu:

    Pozytywna dietetyka – koniec reżimu diet, detoksów i pseudodietetyków!

    10 zasad Pozytywnej Dietetyki

    1.Porzuć diety cud!

    Masz już dość diet cud, ale za każdym razem, kiedy słyszysz o kolejnej myślisz: ta będzie ostatnia, tym razem się uda!
    Uruchamiasz błędne koło:

    • Chcesz być szczupła/szczupły.
    • Narzucasz sobie restrykcyjną pseudodietę.
    • Masz poczucie, że wszystkiego sobie odmawiasz.
    • Zmniejsza się twoja samokontrola.
    • Zwiększa się łaknienie.
    • Obsesyjnie myślisz o jedzeniu.
    • Porzucasz dietę.
    • Tyjesz!
    • Masz poczucie winy i wyrzuty sumienia.

    Diety cud (Dukana, kopenhaska, kapuściana itd.), które wykluczają większość produktów, które do tej pory jadłaś/jadłeś to nigdy nie jest dobre rozwiązanie.

    2.Szanuj swój głód!

    Jeśli zawsze będziesz zaczynać jeść z umiarkowanym głodem (nie apetytem – to ważne!) i kończyć posiłek najedzona/najedzony na 7 (w skali od 1-10) to nie przytyjesz.

    Zobacz, jak stosować skalę głodu!

    Najtrudniejsze jest jednak wsłuchiwanie się w sygnały ciała, nie ignorowanie ich.

    • Jeśli się przegłodzisz zjesz cokolwiek i dużo!
    • Jeśli się przejesz będziesz mieć wyrzuty sumienia i marne samopoczucie!

    3.Ćwicz z przyjemnością!

    Będę to powtarzać do znudzenia! Jeśli nie odnajdziesz radości w aktywności fizycznej nigdy nie będziesz ruszać się regularnie! Nie ma na świecie takiej osoby, która nie znalazłaby choć 1-2 form ruchu, które pokocha.

    Nie znalazłaś/znalazłeś? Szukaj dalej! Nie bądź więźniem bieżni na siłowni czy biegania, którego nie znosisz!

    PS: Jeśli zobaczysz mnie i będę biegać Ty także zacznij, bo to znaczy, że przed czymś uciekam! Bieganie nie jest dla mnie!

    Zobacz mój film – Ruszaj się z przyjemnością!

    4.Przestań mówić źle o swoim ciele!

    Kiedy mówisz źle o swoim ciele cierpisz, choć może nie zdajesz sobie z tego sprawy.

    • „Jestem spaślakiem!”
    • „Nienawidzę tych zwałów tłuszczu!”

    Taki sposób mówienia dotyka to nie tylko Ciebie, ale także ludzi wokół, bo:
    ➡słyszy to Twoja córka (a co, jeśli powie tak kiedyś o sobie),
    ➡słyszy to Twój syn (a co, jeśli powie tak kiedyś do innej kobiety),
    ➡słyszy to Twój mąż/partner (a przecież on cię kocha taką, jaką jesteś i gdy to słyszy robi mu się smutno),
    ➡słyszy to Twoja mama (a co, jeśli zacznie się zastanawiać, że jest już „taka stara i pomarszczona”),
    ➡słyszy to Twoja przyjaciółka (a co, jeśli pomyśli, że z nią coś też jest nie tak, skoro samą siebie oceniasz tak surowo)

    Przede wszystkim jednak mówiąc (i myśląc) z nienawiścią do swojego ciała stajesz się agresorem sama dla siebie. Skoro nie robisz tak w stosunku do innych, to czemu robisz to samej siebie? Proszę przestań!


    5.Odrzuć żywieniowy język wstydu i poczucia winy!

    • Detoks przechodzisz wtedy, gdy się poważnie zatrujesz!
    • Grzech popełniasz, gdy łamiesz zasady wiary, którą wyznajesz!
    • Jedzenie jest „czyste”, gdy je umyjesz!
    • Nie musisz mieć poczucia winy, gdy zjesz coś smacznego!

    Podejście oparte na wstydzie i poczuciu winy uniemożliwia zdrowy, racjonalny stosunek do żywności!

    6.Nie używaj jedzenia do rozładowania emocji!

    Zanim zaczniesz jeść odpowiedz sobie na pytanie:

    Czy jestem fizjologicznie głodna/głodny? (Pamiętasz skalę głodu?)

    Jeśli odpowiedź brzmi nie, a Ty ciągle szukasz czegoś do zjedzenia zatrzymaj się i zapytaj siebie:

    Co czuję?

    Jeśli masz problem z nazwaniem emocji musisz nauczyć się je rozpoznawać! Pomoże Ci w tym narzędzie „zapis myśli”, które jest bardzo skuteczne i powszechnie stosowane w terapii poznawczo-behawioranej. Z całego serca polecam ci książkę „Umysł ponad nastrojem”, która poprowadzi Cię przez zapis myśli krok po kroku. Zobaczysz, że wielokrotnie wrócisz do tej metody obserwacji siebie i zmiany zachowania.

    Wiesz już, co czujesz? Teraz pora na pytanie:

    Czego potrzebuję?

    Domyślasz się, co przy danej emocji jest w stanie ukoić cię zamiast posiłku? Poproś o to bliską osobą lub sama/sam to sobie zapewnij!

    Jedzenie, jako metoda rozładowania emocji daje ukojenie, ale bardzo pozorne i krótkotrwałe. Posiłek nie sprawi, że będziecie czuć się mniej samotni, znudzeni, poirytowani…Kiedy jesz z powodu emocji często kończysz z jeszcze gorszym samopoczuciem, bo masz „jedzeniowego kaca”.

    • „Przecież nie powinnam/powinienem tego jeść!”

    Na samym końcu i tak z podstawową emocją będziesz musiała/musiał poradzić sobie w inny sposób!

    7.Próbuj nowych produktów i dań. Ciesz się smakiem!

    Przyjemność z jedzenia jest dla Japończyków niezbędnym elementem do zachowania zdrowia! Jak wiecie to naród szczupły i długowieczny! Oczywiście wpływa na to także szereg innych czynników, ale…

    W pogoni za idealną masą ciała bardzo często zapominasz o radości z posiłku i pełnym skupieniu na nim. Często też jesz to co „zdrowe”, bo tak trzeba, choć nie smakuje jak cholera!
    Idąc tą drogą nie uda Ci nie pogodzić z jedzeniem!

    Paradoksalnie, gdy pozwalasz sobie na delektowanie się jesz mniej, nie więcej! Dlatego próbuj nowych smaków, szukaj nieznanych połączeń, eksperymentuj z kuchniami świata. Rób to pamiętając, by:

    • nie zaczynać posiłku, gdy jesteś wygłodzona/wygłodzony,
    • skupiać się na doznaniach zmysłowych,
    • unikać „rozpraszaczy” (telewizja, dokumenty, czasopismo),
    • jeść w przyjemnej atmosferze.

    Gdy bacznie zwracasz uwagę na smak przestajesz zadowalać się czymkolwiek, pochłoniętym w biegu. Po jakimś czasie takiego postępowania okazuje się, że oto dokonujesz lepszych wyborów żywieniowych, bo stawiasz na jakość!

    8.Naucz się czytać opakowania żywności

    ?Minimum wiedzy żywieniowej jest potrzebne! Niezbędną umiejętnością jest czytanie składu i wartości odżywczej produktu. Dlaczego to takie ważne?

    Kiedyś na półkach sklepowych było kilkaset produktów spożywczych (mleko to mleko, marchew to marchew, jajko to jajko), teraz w marketach jest kilkadziesiąt a nawet kilkaset tysięcy! Producenci walczą o waszą uwagę kolorowymi opakowaniami, nachalnymi reklamami, merchandisingiem. W sektorze żywności najwięcej wydaje się na marketing żywności typu fast-food i napojów gazowanych. Nie uda ci się całkiem przed tym obronić, ale obiecaj mi jedno.

    • Nie będziesz wybierała/wybierał żywności na bazie wyglądu opakowania czy sugestii reklamy!

    Żelki z sokiem owocowym i witaminami serio? Niestety na znaczną grupę osób to działa! Czytaj skład i oceniaj go krytycznym okiem. Nie wiesz, od czego zacząć przygodę z opakowaniami żywności.

    Zerknij na infografikę na moim blogu: 7 zasad czytania etykiet żywności

    9.Korzystaj z pomocy specjalistów

    ?Nie musisz sobie radzić ze wszystkim sama/sam! Gdy potrzebujesz wsparcia skorzystaj z porad specjalisty: lekarza, dietetyka, psychologa, fizjoterapeuty.

    Gdy zdrowie staje się Twoim priorytetem zawsze znajdziesz czas na konsultację! Znam wiele osób, które bardziej dbają o swoje psy niż o własne zdrowie!

    Nie broń się przed pomocą wykształconego, doświadczonego specjalisty, ale także wymagaj zaangażowania, pytaj, proś o uwzględnienie osobistych preferencji, możliwości czasowych i finansowych.

    Chcesz się ze mną spotkać? Umów się na wizytę!

    10.Dbaj o zdrowie! Wykonuj badania profilaktyczne!

    Nikt za Ciebie nie ustanowi zdrowia priorytetem!

    Jeśli pracujesz 8 godzin, dojeżdżasz do pracy przez godzinę, śpisz kolejne 8 – to w ciągu dnia masz jeszcze 7 godzin na inne zajęcia. Tak wiem – sprzątanie, gotowanie, rozrywka, odrabianie lekcji, trening – też tak mam! ?Pomyśl tylko – 7 godzin dziennie przez 365 dni w roku to 2555 godzin, czyli 106 pełnych dni. Chyba mi nie powiesz, że przez 106 dni nie uda ci się wykroić 2-3 godzin na wykonanie badań profilaktycznych?

    Masz ochotę oznaczyć swój wpis, zdjęcie hasztagiem #pozytywnadietetyka? Śmiało, pokaż mi, że jesteś ze mną

    Wpis jest częścią akcji Pozytywna Dietetyka

    Logo akcji Pozytywna Dietetyka prowadzonej przez Barbarę Dąbrowską

    Zdjęcie okładkowe: Peter Conlan/Unsplash

    Przeczytaj więcej o moim podejściu:

    Barbara Dąbrowska-Górska
    Autor

    Barbara Dąbrowska-Górska

    Dietetyk z powołania, z wyższym wykształceniem żywieniowym! Praca z Pacjentami daje mi ogromną satysfakcję. Wiem, że mam swój udział w dłuższym i lepszym życiu moich podopiecznych! Na co dzień piszę także bloga eksperckiego. Stworzyłam Pozytywną Dietetykę, pomagam odzyskać zdrową relację z ciałem. Napisz do mnie na adres e-mailowy: kontakt@barbaradabrowska.pl. Chcesz skorzystać z mojej pomocy? Zamów indywidualną dietę online. Umów się na konsultację online. Kup gotowe jadłospisy.

    Wszystkie wpisy autora Barbara Dąbrowska-Górska

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.